Spodnie culottes po raz pierwszy zobaczyłam na stronie Zary. Moją uwagę wzbudziły jednak buty do nich dopasowane – płaskie w szpic. Cudne – pomyślałam. Ten obrazek pozostał mi  gdzieś z tyłu głowy do czasu, gdy natknęłam się na culottes w sklepie. Wiedziałam już, muszę je mieć! I popędziłam szukać rozmiaru.

Ten rodzaj spodni zwany też kulotami to tak naprawdę rodzaj spódnico-spodni. Mogą być wykonane z różnych materiałów. Te moje z Zary wykonane są z poliestru – mięciutkie, lejące. Kocham je od pierwszego założenia za ich wygodę, tkaninę, oversizowy charakter i nonszalancję.

Jak je nosić?

Korzystniej z butami na obcasie: z botkami, szpilkami, z sandałkami z paskiem,  z koturnami. Dla odważnych są jeszcze buty sportowe, trampki slip on, adidasy, czy płaskie eleganckie mokasyny, klapki,
lub balerinki, szczególnie obecnie te wiązane.

Jeśli chodzi o górę, świetnie wyglądają dopasowane topy, ale również bluzy, bluzki i wszelkiego rodzaju oversizy. Dzieła dopełniają marynarki, kurtki skórzane, ramoneski. Specjaliści podkreślają, że lepiej wybierać górę w tym samym kolorze, co spodnie, ale chyba nie ma reguły.

Spodnie typu cullote modne od paru sezonów i świetnie komponują się na dzień jak i na wieczorne wyjścia.

Ich minusem jest długość do połowy łydki,  więc mogą skracać sylwetkę. Zatem dobrze pamiętać o obcasach. Z pomocą mogą przyjść nam buty w  kolorze cielistym wydłużające nogę.

Ja uwielbiam  moje culottes i zachęcam jeśli nie chcecie kupować, bo wydają się nonszalanckie chociaż przymierzcie:)

Zobaczcie jak można je nosić

 

Resztę inspiracji znajdziecie tutaj

Foto: Pintereest.com