W ubiegłym tygodniu spotkałam  kilka osób, które nie były zadowolone z pewnych aktywności w swoim życiu. Dla mnie  reguła pierwsza – nie jestem zadowolona szukam natychmiast rozwiązania. Reguła druga coś nie działa, znaczy czegoś nie masz, więc czegoś nie robisz. Nie masz, nie robisz…. czyli podstawowa zasada feng shui w mieszkaniu…

Zarzuty były takie:
„nie czytam,
nie szyję
nie pracuję choć wiem, że powinnam”

Dla mnie specjalisty od psychologii przestrzeni i Feng Shui to znak tego, że nie ma w domu miejsc, w których byłoby wygodnie i które wspierałby różne aktywności w naszym życiu czyli wspierały dobre Feng shui w mieszkaniu.

Tak więc:
nie czytam…. bo
….nie mam wygodnego fotela w miejscu, gdzie mogę się skupić
….lub nie mam w zasięgu ręki książek

Nie szyję….. bo
…moja maszyna do szycia stoi pod łóżkiem i musze zawsze rozkładać i składać swoje rzeczy

Nie umiem się skupić na pracy… bo
….biurko ustawione jest tak, że coś mnie rozprasza,  skupia moją uwagę lub dekoncentruje
….nie pracuję bo nie mam komfortowego miejsca do pracy, tylko mojego, z moimi szpargałami, zaaranżowanego zgodnie z moim widzimisię i tym co lubię

Wniosek nr 1
Sprawdź, co chcesz  robić a czego ciągle nie robisz, zobacz czy masz swoje miejsce, by to robić.

Wniosek  nr 2
Jeśli masz a nie robisz popraw miejsce i zorganizuj pod siebie, dodaj koloru, życia, swoich ulubionych i motywujących detali, spraw, żeby to miejsce było uporządkowane, stylowe i tylko twoje

Jeśli jeszcze nie masz miejsca, w którym rozwijasz swoją aktywność kup mebel, przeorganizuj tak przestrzeń, że wszystko, co chcesz robić masz w zasięgu ręki i wzroku.
Proste?
Najprostsze na świecie.
Ja mam….. więc piszę:)