Do napisania tego posta zainspirowała mnie Ania z  Coach Your Home. Na FB zadała pytanie o miejsca, do których warto zajrzeć przed Świętami. Niby proste pytanie o miejsca w domu, a jednak mnie przyszła do głowy całkiem inna odpowiedź..

Odpisałam z automatu:

Miejsce do wyciszenia bądź medytacji…zrób sobie prezent…zrób sobie miejsce, gdzie możesz uporządkować głowę, a wszystko pozostałe pięknie się ułoży.

Co mogłabym poradzić Tobie, by Twoje życie i Twój dom były bardziej uporządkowane, miały świetne feng shui, byś je lubiła, dekorowała i chętnie zapraszała gości?

Odpowiedzią jest…. głowa.

Warto w domu znaleźć  tylko swoje miejsce, gdzie masz swoje rzeczy na swoim miejscu, gdzie nikt Ci nie grzebie, nie przekłada, nie układa, gdzie jesteś w stanie budować swój świat.

Może to być własny pokój, własne biurko, stół w kuchni, kanapa, czy inne miejsca. Jeśli nie ma takiej możliwości, zawsze jest możliwość wykorzystania miejsc w domu „po godzinach” kiedy domownicy już śpią, lub jeszcze śpią.

Bierzesz kubek z kawą lub kakao i jesteś tam tylko sama z sobą.

Warto w domu ustawić miejsce mentalne, miejsce, gdzie możesz się zresetować, odbić od rzeczywistości, poukładać rzeczy, uspokoić głowę.

To miejsce mentalne potrzebuje miejsca fizycznego. Jeśli nie będziesz miała miejsca fizycznego, to miejsce mentalne nie będzie miało siły przebicia a ty możesz mieć ciągle chaos w głowie.

Jakie ja mam miejsca w domu?

Na pewno uwielbiam swoje miejsce do pracy. Dawno temu poprawiałam feng shui, dodałam hygge, tu możesz przeczytać więcej i tutaj też, i zawsze w trakcie pracy w domu słucham muzyki klasycznej, i płynę:):):)

Lubię też swoją kanapę, gdzie przeglądam zdjęcia instagramowe robiąc inne rzeczy, ale tutaj zyskuję inspiracje.

Lubię także swoje miękkie łóżko z toną poduch, kiedy o 21-22 zaczynam czytać lub przeglądać magazyny wnętrzarskie lub kulinarne w świetle lampki nocnej, lub po postu czytać książki. I znowu inspiracje:)

Uwielbiam też swoją kuchnię, gdzie dbam o siebie i domowników, daję im to co najlepsze. (O kuchni napiszę wkrótce więcej, bo jestem po generalnej metamorfozie tego wnętrza).

Ale najlepszym miejscem porządkującym moją głowę, inspirującym mnie, dodającym energii, układającym świat jest  PUSTKA – ODDECH – mata do jogi, położona nawet w kuchni, przedpokoju, czy zagraconym remontem  pokoju (w mojej obecnej sytuacji).

Staram się ćwiczyć jak  często tylko mogę, więcej znajdziesz tutaj. Ale dziś chcę powiedzieć, że ta mata może być położona gdziekolwiek;)

Takie swoje miejsce można znaleźć wszędzie, ale na pewno warto mieć świadomość, że ja go potrzebuję.

Mnie wystarczy 45 minut o 6 rano, 19 czy 22. Ta mata, ta praktyka, dodaje mi energii, by moje sprawy i mój dom były uporządkowane, by pojawiły się priorytety, a nawet rozwiązania dla moich klientek:)

A Ty co możesz zrobić już teraz? Czego potrzebujesz?

  1. Świadomości, że miejsce jest ważne i tylko Twoje, nawet po godzinach
  2. Uporządkowania tego miejsca
  3. Ustalenia czasu kiedy  jestem tylko z sobą i dla siebie
  4. Ruszenia
  5. Bycia tam tak często jak możesz i potrzebujesz

Masz swoje miejsce w domu?

Gdzie?

Nie masz?

Zrób!

Zobaczysz ile będziesz miała energii…

A mówi Ci to konsultant feng shui, który jest specjalistą od energii w domu:):):)

Pozdrawiam  Cię cieplutko