Za oknem wiosna, ale jakoś nie wyglądam wiosennie. Po zimie czuję się zmęczona, włosy i cera  też takie sobie. Dlatego też szukam, co może mi pomóc. No i przypomniałam sobie moją listę 5 genialnych pokarmów dla urody – takie Top 5, od którego warto zacząć poprawianie siebie. W ferworze walki z czasem i nadmiarem pracy przyznaję, że nie wszystkie gościły ostatnio na moim talerzu. Czas zabrać się za siebie na poważnie. Ruszam do warzywniaka, by się upiększyć!

Na mojej liście jest wszystko, co znane… I bardzo dobrze. A  w jaki sposób jeść?

OLIWA Z OLIWEK

Na czczo oliwa z cytryną – warto zacząć od łyżeczki i w weekend, by zaobserwować, jak reaguje na nią organizm. Świetna na wszystko. W wieku 40 plus warto pić ją na kości, cerę i błyszczące włosy.

Jak robimy najprościej?

  • Chleb z oliwą po włosku – świeżutki maczany w oliwie. Może być posypany solą, pietruszką koperkiem lub z pomidorami malinowymi
  • Oliwa z oliwek w sałatkach – zawsze, w każdej, nawet niewielka ilość
  • W sałatach – skrapiamy oliwą i cytryną sałatę i już mamy wykwintne danie. Można dodać pestek, parmezanu lub innych warzyw

SKRZYP POLNY

Korzystny na opuchniętą twarz, niweluje zatrzymywanie wody w organizmie podobnie jak pokrzywa. Ma działanie moczopędne, wyprowadza nadmiar wody z organizmu. Kupujemy herbatkę i pijemy bardziej w ciągu dnia niż na noc.

PAPRYKA

Jednym słowem mistrz! Korzystna na szarą skórę i niedobór witaminy C. Smaczna pod każda postacią, dla 40-latek tym bardziej, bo wspomaga produkcję kolagenu.

Jak robię najprościej?

  • Zupa z czerwonej papryki lub zwykła pomidorowa z papryką, na koniec zblendowana na zupę krem. Podaję z serkiem typu włoskiego lub cieciorką. Staram się odchodzić od makaronów i ryżów do zupy, chyba, że mam danie węglowodanowe, więc wówczas jest ok.
  • Pieczone warzywa z papryką – dobre na kolację, już bez chleba. Mogą być z cieciorką, fasolką, mięsem albo serem
  • Papryka faszerowana – mięsem, ryżem, lub kaszą z dodatkiem innych warzyw i przypraw np. wędzonej papryki
  • Na surowo – na kanapki, do sałatek, do mixu sałat, do łódeczek zamiast chleba na kolację (dla odchudzających się lub na diecie niełączenia)

Już wkrótce będziemy mieli kolejny wysyp witaminy C w postaci truskawek. Teraz warto ratować swoją skórę papryką, także cytryną, pietruszką i  brokułami.

PESTKI DYNI

Pestki to potencjał cynku i generalnie wszystkich witamin. Jemy je znowu na zdrowie, skórę, włosy i paznokcie. Po 40-stce na pewno warto je wzmocnić. Dodatkowo pestki wpływają korzystnie na nienamnażanie się komórek nowotworowych.

Pestki mam zawsze w kuchni i posypuje nimi wszystko: kanapki, sałatki, desery z kaszy jaglanej, dodaję do jogurtu, chrupię saute, dodaję do koktajli.

SELER

Odchudza i oczyszcza. Ma mało kalorii, więc jemy na potęgę! Ma 2 razy więcej witaminy C niż cytrusy. Seler ma najwięcej fosforu wśród warzyw korzeniowych, dużo wapnia, potasu i cynku. Dla osób odchudzających się korzystniejszy jest surowy, bo ma niski indeks glikemiczny 35 (gotowany 85). Genialny jest sok z selera naciowego i jabłek – istny eliksir młodości. Warto go pić szczególnie na czczo, bo oczyszcza organizm.

Seler naciowy jem w sałatkach i piję zblendowany w koktajlach. Z selera korzeniowego robię pasty do chleba z orzechami włoskimi, zupę krem, kotlety ala „schabowy” i frytki zamiast ziemniaków.

Oto moje 5 genialnych pokarmów dla urody. Potęga tkwi w prostocie….

Moja uroda zaczyna się w kuchni…. może też w kuchni się zatrzymać…szczególnie po 40-stce:)
Ja mówię stanowcze NIE!

I wpisuję kolejne zobowiązanie Top 40 dla 40-stki: jem dla urody i zdrowia!